O wystawie

Przewodnik po wystawie 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023

Ada Piekarska

 

Biennale Malarstwa Bielska Jesień jest jednym z najważniejszych wydarzeń artystycznych w Polsce. Otwarcie wystawy finałowej to zwieńczenie długiej procedury konkursowej, w trakcie której jury spośród pokaźnej liczby prac – w tym roku było ich ponad trzy tysiące – wybiera te, które uznaje za najlepsze, najciekawsze, najbardziej aktualne.

Pytanie o kryteria oceny sztuki każdorazowo budzi pewne wątpliwości – istotnie każda z osób zasiadających w komisji biennale jest przywiązana do określonych jakości, a ostateczny wynik konkursu jest rezultatem próby ich uzgodnienia. Publiczność ma jednak szansę dokonania własnej oceny tych rozstrzygnięć – na stronie bielskajesien.pl prezentowane są wszystkie zgłoszone prace.

W czasie, w którym dotychczasowa wizja świata została nadszarpnięta przez zwielokrotniony kryzys, świat sztuki również został zmuszony do spojrzenia na nowo w kierunku uwarunkowań, w jakich funkcjonuje. Rodzime oraz globalne głosy artystek i artystów coraz wyraźniej kwestionują nieodłączny element systemu konkursowego, jakim jest idea rywalizacji. Jury tegorocznej edycji Bielskiej Jesieni również zdecydowało się podążać śladem światowych zmian wokół formuł konkursów artystycznych i przyznało trzy równorzędne Grand Prix – Edycie Hul, Karolinie Jarzębak i Adamowi Kozickiemu.

Do tej pory od wystaw finałowych Bielskiej Jesieni oczekiwano precyzyjnego wskazania na to, co najlepsze. Szeroki przegląd prac zachęcał do kolejnych prób oceny „kondycji medium malarskiego”, a nawet skłaniał do zadawania pytań o jego możliwy koniec. Dziś nie mamy wątpliwości, że malarstwo nie odchodzi w niepamięć, przeciwnie – jego pozycja w obiegu sztuki zdaje się umacniać.

Swobodna eksploracja tego, co ukryte, dziwne lub niekomfortowe, pozwala ujrzeć świat w nowej perspektywie.

 

Co zatem może teraz budzić nasze zainteresowanie? Artystki i artyści dysponują unikalnymi narzędziami do sondowania rzeczywistości. Praktyka artystyczna, a także ściśle związana z nią praktyka wyobraźni, otwierają na to, co zaskakujące i nieprawdopodobne. Swobodna eksploracja tego, co ukryte, dziwne lub niekomfortowe, pozwala ujrzeć świat w nowej perspektywie. Pomysł spojrzenia na wystawę konkursową Bielskiej Jesieni jako opowieść o życiu w czasie przeobrażeń, niesie szansę odkrycia zaskakujących sojuszy i spekulatywnych narracji.

Widok wystawy 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023, fot. Michał Maliński

PRACA

 

Otwierająca wystawę przestrzeń (sala dolna) przywodzi na myśl opuszczone biuro – wnętrze niepokojąco obce, a zarazem dobrze znane. Przestrzeń pracy jest miejscem nadawania sensu poszczególnym działaniom, a także konstruowania określonych tożsamości. Korporacyjne systemy władzy operują własnym językiem, swoistymi rytuałami i zespołem wartości. Praca może być przestrzenią emancypacji i samorozwoju, jak również wyobcowania i samoeksploatacji. Zjawisko alienacji oraz związane z nim uczucie niepewności możemy zaobserwować w obrazach Agaty Głogowskiej i Patryka Starucha. Portretowane przez artystów postacie lub ich fragmenty ucieleśniają korporacyjny etos podporządkowania – odzwierciedlają wrażenie próżni.

Wykonane z żywicy obiekty Joanny Sitarz zawierają w sobie odpryski marzeń i złamanych obietnic późnego kapitalizmu. Artystka czerpie wprost z własnego doświadczenia pracy w korporacji, w której nie ma miejsca na emocje naruszające hegemonię produktywności („Crying in the Spreadsheet”). W ich miejsce pojawiają się slogany firmowej polityki wzmacniania motywacji i poczucia przywiązania („High-Pressure Pizza Party”). Kult idei indywidualizmu oraz jednostkowego sukcesu skutkuje poczuciem presji, które z kolei może generować kryzysy zdrowia psychicznego. Obraz „Gula” Barbary Cabaj jest śladem zmagania się artystki z zaburzeniami o charakterze lękowym. Irracjonalny, a zarazem całkiem realny i uporczywy lęk towarzyszy prostej czynności związanej z korzystaniem z takera.

Także idea urlopu i czasu wolnego została podporządkowana obowiązującej logice rynku.

 

Neoliberalny dogmat mieści w sobie przekonanie, że najlepszym – i jedynym – sposobem radzenia sobie ze stresem są indywidualne praktyki, a nie zmiany systemu. Droga do równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym (tzw. work-life balance) zazwyczaj wiedzie przez rozwiązania w formie produktów przeznaczonych do szybkiego skonsumowania. Także idea urlopu i czasu wolnego została podporządkowana obowiązującej logice rynku. Instalacja Michała Myszkowskiego „Iluzja wyboru” wskazuje na mistyfikację zawartą w idei egzotycznej popturystyki jako przestrzeni wolności. Artystka Katarzyna Wyszkowska bada zagadnienia związane z funkcjonowaniem w realiach późnego kapitalizmu – w obrazie „Playground” przygląda się zatarciu granic między sferą prywatną a publiczną, które powoduje, że praca stwarza pozory kreatywnej rozrywki¹.

Widok wystawy 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023, fot. Michał Maliński

Widok wystawy 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023, fot. Michał Maliński

PORAŻKA

 

W ostatniej części sali znajdują się realizacje, których autorki i autorzy analizują zagadnienie porażki – pojmowanej jako formy oporu wobec imperatywu zwyciężania². Weronika Teplicka oraz Krzysztof Mętel przechwytują nieudane, porzucone dzieła, przekształcając je w nowe obiekty malarskie. Piotr Korol ściera przedmioty uznane za wadliwe bądź bezużyteczne, uzyskując pył, z którego tworzy pigment. Wykonana w technice intarsji praca Karoliny Jarzębak, laureatki jednego z trzech Grand Prix, odwołuje się do znanego dzieła epoki romantyzmu – obrazu Caspara Davida Friedricha „Wędrowiec nad morzem mgły”. W dziele niemieckiego malarza tytułowy wędrowiec podziwia nieposkromione piękno natury, z kolei u Jarzębak jest ukazany pod postacią Wojaka – bohatera internetowych memów, uosobienia smutku i zniechęcenia. Artystka przygląda się figurze romantycznego bohatera – obdarzonego geniuszem indywidualisty, niejako odczarowując obsesję na punkcie jednostkowego talentu.

ROZPAD IDEI INDYWIDUALIZMU

 

Znaczna część prac zgromadzonych na piętrze (sala górna) rzuca wyzwanie ludzkiej perspektywie – obowiązujące kategorie człowieka, ciała i natury zaczynają się rozpadać. Humanistyczne rozumienie świata – skoncentrowane wokół pojęć, takich jak: rozwój, racjonalizm, cywilizacja – okazuje się dalece niewystarczające. Spekulatywne wizje artystek i artystów nakłaniają do sięgania po ludzkie narzędzie sprawczości, jakim jest wyobraźnia. Ciało, uwolnione spod władzy indywidualizmu, rozlewa się na inne gatunki oraz byty, współuczestnicząc w procesie wzajemnego przenikania. Międzygatunkowe ciało człowieka-bociana, sportretowane przez Bartłomieja Flisa, ukazuje inne niż dominujące wizerunki męskości. Łabędź – powszechnie uznawany za symbol przemiany – w przedstawieniu Nikity Krzyżanowskiej zyskuje nowe, krwiożercze oblicze.

Widok wystawy 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023, fot. Michał Maliński

Widok wystawy 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023, fot. Krzysztof Morcinek

CIAŁO

 

Zachodnia kultura ukształtowała nasze rozumienie ciała jako niezależnego podmiotu, w którym skóra pełni rolę bariery, chroniącej przed inwazją z zewnątrz. Kartezjański podział na ciało i umysł utrwalił wizerunek ciała jako nieracjonalnego i przeciwstawionego ludzkiemu „ja”³. Zdaniem Stacy Alaimo, badaczki i autorki pojęcia transkorporalności, nasze ciała są miejscem tranzytu – przepływające byty otwierają nas na nowe sposoby funkcjonowania w świecie⁴. Współczesny podmiot ma charakter nomadyczny, a jego istotą jest ruch. „Spocona dłoń” Heleny Minginowicz przywodzi na myśl kategorię „lepkiej porowatości”⁵, przy użyciu której amerykańska filozofka Nancy Tuana opisywała skłonność substancji (ciał) do przepływu, przy jednoczesnym zachowaniu zdolności do stawiania oporu.

W obrazie „Ono” artysta Bartłomiej Radosz bada zagadnienie współczesnej dezintegracji ciał. Zachodnia predylekcja – przejawiająca się choćby w medycynie – do traktowania organów jako oddzielnych części, jest ściśle związana z mechanizmem biotechnologicznej kontroli. Wyodrębnione organy zostają pozbawione atrybutów przypisanych ciałom jako podmiotom politycznym. Postać z obrazu Radka Szlęzaka „Słońce wschodzi raz na dzień” dokonuje aktu samookaleczenia – podmiot rozpoznaje poszczególne części własnego ciała jako wrogie i obce.

Ludzkie ciała zdają się coraz wyraźniej emancypować.

 

Wśród nowych sposobów myślenia o ciele możemy zaobserwować takie, które uznają znaczenie doświadczenia cielesności, przy jednoczesnym unikaniu ścieżki biologicznego esencjalizmu. Perspektywa wyznaczona przez przedstawicielki nurtu badawczego zwanego nowym materializmem feministycznym⁶, wskazuje na konieczność rewizji pojęcia biologiczności. „Odpoczynek” Daniela Mikulskiego to obraz splątanych, nienormatywnych ciał, które funkcjonują poza kategorią binarności. Tańczące sylwetki, przedstawione w pochodzących z serii „Łzy w moich oczach” obiektach Szymona Szewczyka, przenikają się wzajemnie, pozostając w nieustannym ruchu. Ludzkie ciała zdają się coraz wyraźniej emancypować. Postać siewczyni z obrazu Małgorzaty Mycek podważa znane z historii sztuki sposoby przedstawiania wiejskiej codzienności, odważnie eksponując swój queerowy wizerunek. Co więcej, nowa perspektywa otwiera nas na relacje istot innych niż ludzkie. W obrazie „Koń św. Jerzego nie zabija smoka” artysta Tomasz Kwiatkowski odkrywa potencjał międzygatunkowych sojuszy zawieranych bez udziału człowieka. Edyta Hul, druga z laureatek Grand Prix, nawiązuje do kształtów natury, nadając im niemal abstrakcyjne oblicze. Pulsujące i gęste struktury, malowane przy użyciu emalii przemysłowych, wabią odczuciem drgania i przepływu.

 

Widok wystawy 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023, fot. Krzysztof Morcinek

Widok wystawy 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023, fot. Michał Maliński

Widok wystawy 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023, fot. Michał Maliński

GRANICE

 

Skłonność do przekraczania binarnych kategorii (umysł/ciało, człowiek/istota nie-ludzka, kobieta/mężczyzna, sztuczne/naturalne) możemy także dostrzec w rozwiązaniach formalnych, w których materia malarska ujawnia swój potencjał do zmian i sprzeciwu wobec jednoznacznie określonej formy – tę strategię możemy zaobserwować w obrazach Kingi Popieli i Agaty Borowej.

Jednym z lęków zachodniej kultury jest obawa przed utratą kontroli. Z sekretnych szczelin rzeczywistości wydobywamy ludzkie historie wyparcia. To, czego się boimy i co nie mieści się w normie, zostaje odepchnięte i pozbawione głosu – podobnie jak nawiedzające nas upiory, które ucieleśniają lęk przed odmiennością⁷. Popularna figura zombie zaciera granicę między żywym a martwym. Wojciech Pietrasz portretuje wieszczów – Mickiewicza, Norwida i Słowackiego – jako żywe trupy odzwierciedlające chaos i abjektalny, związany z uczuciem wstrętu lęk⁸.

Obrazy kolejnego laureata Grand Prix, Adama Kozickiego, odnoszą się do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Inspirowane twórczością Fransa Masereela – belgijskiego artysty i pacyfisty, jednego z najważniejszych XX-wiecznych autorów powieści graficznej – prace Kozickiego analizują mechanizmy władzy biopolitycznej, która wybrane podmioty uznaje za godne przetrwania, a inne skazuje na śmierć. Martwe ciało z obrazu „to już” grzęźnie w błocie i mokradłach, ujawniając niepokojące wymiary rzeczywistości, w której wstręt do rozkładającego się ciała przeplata się z lękiem przed dziką, niepodlegającą kontroli przyrodą. Nasze ciała są uwikłane w złożoną relację kradzieży i obdarowywania – obraz „Nekrofauna” Natalii Borczi przedstawia proces zasiedlania zwłok, które okazują się kwaterą dla innych form życia. Potworne, hybrydalne ciała destabilizują kategorie gatunkowej klasyfikacji – w „Radioaktywnym zbiorze” Marty Paciejewskiej odnajdziemy wizerunki zmutowanych warzyw, kwiatów i owoców, pochodzących z okolic elektrowni w Fukushimie.

 

Widok wystawy 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023, fot. Michał Maliński

Widok wystawy 46. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2023, fot. Michał Maliński

DOM

 

Zachodnia skłonność do wyznaczania granic jest nierozerwalnie związana z pojęciem domu jako symbolu schronienia. Przeciwstawiony nieokiełznanej naturze dom wznosi granicę między naturą a kulturą – jednakże granica okazuje się nieszczelna, a historie wyparcia chowają się w kątach, ogrodach i na poddaszach. Dla wielu dom pozostaje przedmiotem intensywnej tęsknoty – twórczość Viktara Aberamoka to zapis doświadczenia migracji, ucieczki i pobytu w areszcie. W pracy „Krowat” portretuje samego siebie, obejmującego wyobrażone łóżko. Emanująca światłem „Chata” Bartłomieja Flisa jest niewielką i kruchą przestrzenią trzymaną na ponadludzkich rozmiarów dłoni. Z kolei fragmenty wnętrz z obrazów Michała Malińskiego są próbą przedstawienia relacji poprzez przedmioty związane z ojcem artysty.

Kapitalizm przekonał nas, że nic poza nim nie jest możliwe – lecz kiedy płonie świat, to również jego dotychczasowe struktury trawi ogień.

 

Praktyki artystyczne pozwalają nam spojrzeć „na opak”, dostrzec świat w jego pełnej złożoności, a także porzucić myślenie o własnej podmiotowości jako tej, która jest zdolna oddzielić się od świata. Samuel Kłoda przedstawia wizję płonącego raju, w którym przetrwały jedynie odmieńcze i fantastyczne stworzenia. Kapitalizm przekonał nas, że nic poza nim nie jest możliwe – lecz kiedy płonie świat, to również jego dotychczasowe struktury trawi ogień. Gdy wszystko zaczyna się wymykać, pojawia się miejsce na spekulacje, nowe sojusze i rozwiązania „nie do pomyślenia”.

 

 

 

¹Zob. m.in. Jan Lucassen, Historia pracy, tłum. Tomasz Markiewka, Kraków 2023; Kikuko Tsumura, Lekka praca nie istnieje, tłum. Paweł Szadkowski, Sieradz 2023

²Zob. Jack Halberstam, Przedziwna sztuka porażki, tłum. Mikołaj Denderski, Warszawa 2018

³Zob. podcast Weroniki Zalewskiej i Dominiki Wasilewskiej, Poskończoności, odc. Poza granicami ciała, https://open.spotify.com/episode/0OZE4DB7yTj7rTqSXpibDJ?si=bafbb9c9d4224e5e 

⁴Zob. Stacy Alaimo (2010), Bodily Natures: Science, Environment, and the Material Self, Indiana University Press

⁵Zob. Nancy Tuana (2008), Viscous Porosity: Witnessing Katrina. In Stacy Alaimo & Susan Hekman (Eds.), Material Feminisms, Indiana University Press, pp. 188-213

⁶Zob. https://newmaterialism.eu/

⁷Mark Fisher, Dziwaczne i osobliwe, tłum. Andrzej Karalus, Tymon Adamczewski, Gdańsk 2023

⁸Autorką teoretycznej koncepcji abiektu jest psychoanalityczka i filozofka Julia Kristeva, zob. Potęga obrzydzenia. Esej o wstręcie.